Zduny – Poświęcenie ołtarza ku czci bł. Ks. Franciszka Drzewieckiego

16 marca, 2026

W sobotę (14 marca) na zakończenie Rekolekcji Wielkopostnych w rodzinnej parafii bł. Ks. Franciszka Drzewieckiego pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła w Zdunach koło Łowicza odbyła się uroczystość poświęcenia ołtarza bocznego ku czci bł. Franciszka.

Zorganizował ją proboszcz Parafii ks. Łukasz Antczak, który razem z rodziną bł. Franciszka i parafianami dołożył wszelkich starań, aby po umieszczeniu relikwii bł. Franciszka w Bazylice św. Bartłomieja w Rzymie (które miało miejsce w listopadzie 2025 r.), teraz jeszcze bardziej rozwinąć kult błogosławionego Męczennika z Dachau w jego rodzinnej Parafii.

Mszy św. koncelebrowanej w zastępstwie Przełożonego Prowincjalnego Ks. Sylwestra Sowizdrzała przewodniczył  ks. Jerzy Ćwiklak, radca prowincjalny i proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego we Włocławku. Kazanie wygłosił Ks. Krzysztof Miś, rektor WSD Księży orionistów, który w czasie rekolekcji przygotowywał Parafian do tej wyjątkowej uroczystości.

W homilii kaznodzieja powiedział między innymi: „Bł. Ks. Franciszek Drzewiecki pokazał, że prawdziwa miłość do Boga i człowieka jest silniejsza niż cierpienie, prześladowanie, a nawet śmierć.  Miłość była drogą jego życia. Bł. Franciszek pokazał to w sposób heroiczny. Jego serce było otwarte szczególnie na ubogich, chorych i opuszczonych. Widział w nich samego Chrystusa.

Kiedy przyszła wojna i prześladowania, ta miłość została wystawiona na największą próbę. Bł. Franciszek trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Tam, w miejscu pełnym nienawiści, strachu i przemocy był milczącym znakiem sprzeciwu.  Świadkowie wspominają, że pomagał współwięźniom, dzielił się tym, co miał, podtrzymywał innych na duchu. W świecie obozowego okrucieństwa jego postawa była jak mały promyk światła w ciemności”.

Na obrazku prymicyjnym bł. Ks. Franciszek umieścił słowa Dunsa Szkota: „Daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim”.  O tę Bożą moc modliliśmy się podczas Eucharystii. „Bo tylko miłość zbawi świat” – jak mówił św. Alojzy Orione.

Na tę uroczystość przybył z Łodzi do Zdun Wiktor Wiechno, muzyk i organista, dalszy krewny bł. Franciszka, który ubogacił uroczystą liturgię śpiewami chórku wolontariuszy, z którymi zazwyczaj śpiewa w Łodzi.


Franciszek urodził się 26 lutego 1908 r. w Zdunach k. Łowicza w bardzo religijnej rodzinie. Po szkole podstawowej podjął naukę w seminarium nauczycielskim w Łowiczu. Jesienią 1922 r. rozpoczął naukę w kolegium księży orionistów w Zduńskiej Woli. Następnie rozpoczął studia filozoficzne, które ukończył w 1931 r. Został wówczas wysłany na studia do Włoch, gdzie studiował teologię w Wenecji i Tortonie. 15 sierpnia 1934 r. złożył profesję wieczystą na ręce ks. Alojzego Orione. Święcenia kapłańskie przyjął 6 czerwca 1936 r.
Po święceniach kapłańskich pozostał we Włoszech. Pracował w Genui w Małym Cottolengo. W grudniu 1937 r. wrócił do Polski. Został prefektem Krucjaty Eucharystycznej, uczył też religii w kolegium. Organizował adoracje, uczył katechizmu, urządzał przedstawienia religijne. W wakacje 1939 r. został wysłany do pracy w Małym Cottolengo i parafii Najświętszego Serca Jezusowego we Włocławku. W tej pracy wykazywał dużo gorliwości i poświęcenia.
Po wybuchu II wojny światowej pozostał we Włocławku i prowadził rekolekcje, organizował nabożeństwa, spowiadał. 7 listopada 1939 r. w mieście Niemcy przeprowadzili masowe aresztowania księży. Ojciec Franciszek, a z nim ks. Henryk Demrych, zostali również aresztowani. W więzieniu znajdowało się już 43 innych księży i kleryków z ks. bp. Michałem Kozalem na czele. 16 stycznia 1940 r. zostali oni przewiezieni do miejsca odosobnienia w Lądzie. Przed wywiezieniem w głąb Niemiec do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Dachau o. Franciszek nie skorzystał z możliwości zwolnienia, wyrażając wolę pracy wśród uwięzionych. 15 grudnia 1940 r. trafił do Dachau. Dostał się do pracy na plantacji ziół. Z powodu silnych odmrożeń kończyn, niedożywienia i ciężkiej pracy fizycznej jego organizm został doprowadzony do stanu głębokiego wycieńczenia. Ten zły stan zdrowia był przyczyną wywiezienia go 10 sierpnia 1942 r. do zamku Hartheim, gdzie został zagazowany 13 września 1942 roku.
Franciszka beatyfikował papież św. Jan Paweł II w Warszawie 13 czerwca 1999 r. w grupie 108 polskich męczenników.