Home Listy ks. Orione

Listy ks. Orione

Ks. Orione poświęcał się z niezmordowaną gorliwością „apostolstwu pióra”. Oczywiście, nie czynił on tego jako pisarz, który chciałby zostawić swój ślad na polu literackim. Natomiast pragnął przekazać swoje ideały. Toteż mówi on „z obfitości serca”(Łk 6,45), z całą prostotą, w sposób płomienny, z pasją swego wielkiego serca, którego pismo jest tylko środkiem dla wyrażenia jego wzniosłych celów, a mianowicie: chwały Bożej, zbawienia dusz i rozwoju Kościoła.

To bowiem, co pragnie przekazać stanowi miłość jego serca. Stąd jest rzeczą logiczną, że kiedy Ks. Orione chwyta za pióro czyni to tak, jak kapłan, który bierze do ręki „środki apostolskie” swego świętego posłannictwa

Zatem jego styl zależy od tego, w jakiej „sprawie” zabiera głos. Dlatego stronice pism Ks. Orione są bardzo różne. Mają zupełnie inne brzmienie, gdy podejmuje on tematy dotyczące obowiązków zakonników czy chrześcijan, które rzutują na ich wieczność i sąd Boży, natomiast są one inne, kiedy Ks. Orione traktuje o pobożności Maryjnej, pochylaniu się nad ubogimi lub przekazuje swoje wspomnienia osobiste o ojcu, mamie czy rodzinie. Jego styl, zazwyczaj pragmatyczny i z ojcowskim autorytetem, przyjmuje często ton liryczny, w takich tekstach, jak: „Bóg i moje matka”, „Więcej wiary”!, „Pracować, szukając jedynie Boga”. Staje się on natomiast profetyczny i triumfalny w tekście: „Naprzód z Chrystusem”!, a prawie rewolucyjny w swej odezwie: „Robotnicy, nadeszła godzina”!, pełen harmonijnego brzmienia zaś, kiedy wyznaje: „Chcę umierać z otwartymi ramionami”, owszem, kwiecisty w „Legendzie o Bracie Ave Maria”, a wprost mistyczny w „Widzieć Chrystusa i służyć Mu w człowieku”. W pismach Ks. Orione jest też wiele tematów społecznych, jak: „Kobieta, rodzina, społeczeństwo”, „Na czele czasów” czy „Ku nowej społeczności”.

Pozostaje jednak wspólny mianownik: Jego rozmiłowana, zawsze wielka, silna i ufna w Bogu, osobowość, bez względu na podejmowany temat; to jego nadprzyrodzone spojrzenie, które określa i towarzyszy jego słowu.

Wiemy, że Orione, już jako seminarzysta w Tortonie, deklarował swoją łączność z „romantykami”, będącymi w sposób bardziej realny bliżej odczuć ludu, owszem, konkretnego człowieka, a przede wszystkim spojrzeniu chrześcijańskiemu. Podziwiał również i „klasyków”, ale tylko w ich „formie”, nie podzielając ich „ducha” abstrakcyjnego i idealizującego, w odróżnieniu od prawie „realistycznego” romantyków. Czy Ks. Orione był pod wpływem pisarzy swojej epoki, a nawet poprzednich? Z pewnością nie przedstawia on tej oryginalności, która charakteryzowała wiele osób mistycznych, od św. Katarzyny Sieneńskiej, św. Teresy z Awila, aż do bardziej mu bliskich, jak Elżbieta od Trójcy św., Karol de Foucauld lub Rene Voillaume. Ks. Orione przejmuje raczej motywy, które znajdował u innych; niektóre jego wyrażenia brzmią prawie dosłownie, jakie się spotyka u Ludwika z Casorii, Wawrzyńca z Brindisi, Rosminiego lub św. Katarzyny Sieneńskiej, od której zaczerpnął wspaniałe słowa, dotyczące Papiestwa i Kościoła. Otóż, jeśli brak u niego oryginalności twórczej, to pozostaje oryginalność płomiennego uczucia i przekonania. Ks. Orione bowiem zanim jakąś myśl innych powtórzy, najpierw uczyni ją jakby swoją; toteż kiedy ją wypowiada staje się ona całkowicie jego osobistą, unikając nawet cienia jakiegoś plagiatu.

Życie Ks. Orione, jego charyzmat, jego pełne oddanie się Bogu i braciom, jego stała i całkowita ofiara, przebijają z jego pism i dają zbiorowi jego Listów pierwsze miejsce wśród listów ascetycznych ostatnich dwóch stuleci. Tylko Rosmini może stać obok niego. Wystarczy jedna, udokumentowana biografia Ks. Orione, aby zainteresować się jego życiem i jego pismami.

Jak więc w sposób syntetyczny można by określić Ks. Orione? Ernest Buonaiuto ujął syntetycznie sylwetkę Silone: „artysta dojrzały w cierpieniu i w nadziei”(„Il risveglio” 1945). Nie widzimy trudności w aplikacji takiego określenia, naturalnie w innych wymiarach ascetycznych, właśnie do Ks. Orione.

„Myślę jak poeta” – wyznawał o sobie Dostojewski; Ks. Orione powiedziałby: „Myślę jak chrześcijanin, ale dodając do tego określenia cały rozmiar i całą głębokość, z jaką przeżywał swoje życie. Chrześcijanin, człowiek Kościoła, apostoł, aż do szpiku duszy!

(Ks. Ignacy Terzi)

1891-01-16 (Tortona)

1892-01-28 (Do kolegi kleryka Wincentego)

1903-02-11 (Święto objawienia się Najświętszej Maryi Panny w Lourdes)

1903-04-12 (Do najdroższych Aspirantów i Nowicjuszy naszego Zgromadzenia…)

1903-07-03 (Do Sylwiusza Ferrettiego)

1905-01-18 (Do ks. bpa Bandiego)

1908-01-06 (Do wszystkich członków Zgromadzenia)

1911-03-02 (Do Przewodniczącego i do Członków Koła Ministrantów…)

1912-01-31 (Do Błażeja Marabotta, kandydata do Zgromadzenia)

1912-04-19 (Do zakonników, wychowanków…)

1913-03-19 (Do wszystkich członków Zgromadzenia)

1914-03-03 (Do ks. Juliusza Cremaschiego mistrza nowicjatu…)

1914-05-09 (Do wszystkich członków Zgromadzenia)

1916-03-10 (Do jednego z przełożonych wspólnoty zakonnej)

1918-10-15 (Do ks. Karola Sterpiego pierwszego następcy założyciela)

1920-04-19 (Do wszystkich członków Zgromadzenia…)

1920-05-02 (Do ks. Karola Pensy)

1920-06-01 (Do ks. Franciszka Casy członka Zgromadzenia w Brazylii)

1920-08-05 (Do ks. Błażeja Marabotta)

1920-08-06 (Do ks. Karola Pensy)

1920-09-05 (Pismo do księży proboszczów Wioch)

1920-12-25 (Do dobrodziejów Zgromadzenia.)

1920-12-26 (Do wszystkich Zasłużonych względem Dzieła Opatrzności)

1921-08-03 (Do najdroższych Synów Boskiej Opatrzności…)

1921-10-17 (Do kleryka Dominika Sparpaglione)

1921-11-11 (Do kleryka Kajetana Piccininiego)

1921-12-16 (Do ks. Perduca)

1922-02-14 (Do wszystkich członków Małego Dzieła o dobrodziejstwach milczenia)

1922-02-21 (Do ks. Kamila (Secca) i do kleryków jednego z domów…)

1922-03-19 (Do Księdza Mariusza Ghiglionego i do innych Księży moich Braci…)

1922-11-15 (Do ks. Adaglia w Ziemi Świętej)

1922-12-08 (Do wszystkich członków Zgromadzenia…)

1923-02-07 (Do wspólnoty zakonnej w Ziemi Świętej)

1923-02-20 (Do ks. Adaglia w Ziemi Świętej)

1923-03-01 (Do chłopców przebywających w zakładach miłosierdzia…)

1923-05-29 (Do przełożonego wspólnoty zakonnej przy kościele św. Anny w Watykanie)

1923-12-22 (Do członków Zgromadzenia)

1925-09-20 (Do najdroższych Kapłanów, Kleryków i Probantów Zgromadzenia…)

1925-12-07 (Do przewodniczącego Sodalicji Mariańskiej – Matteucciego)

1926-01-04 (Do księży Adaglia i Montagni)

1927-06-08 (Do moich drogich Kapłanów, Kleryków i Aspirantów…)

1927-07-10 (Do współbraci, rozpoczynających rekolekcje)

1927-08-15 (Do księży proboszczów Włoch w sprawie powołań)

1927-10-18 (Do wszystkich członków Zgromadzenia w związku ze śmiercią ks. Pelizzy)

1928-03-21 (Do wielebnych i drogich Księży, Kleryków i Probantów Domu Misyjnego…)

1928-07-03 (Do moich najdroższych Synów w Jezusie Chrystusie, Kleryków…)

1929-01-05 (Do moich drogich Kapłanów, Kleryków i Probantów domu w Zduńskiej Woli)

1929-07-15 (Do ks. Błażeja Marabotta, przełożonego wspólnoty oriońskiej w Polsce)

1932-03-28 (Do Księdza Draghiego i do moich drogich Braci – Pustelników…)

1932-12-21 (Do dobrych Córek Bożych – Misjonarek Miłosierdzia w Polsce)

1934-10-27 (Do najdroższych Dzieci Boskiej Opatrzności – Państwa Generałostwa…)

1934-11-04 (Do najdroższych Synów Boskiej Opatrzności – Kapłanów, Kleryków…)

1934-12-01 (Do dobrodziejów i przyjaciół)

1934-12-25 (Do Zakonników i Zakonnic Małego Dzieła Boskiej Opatrzności)

1935-01-06 (Do Zakonników Małego Dzieła Boskiej Opatrzności)

1935-02-06 (Do członków Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, do naszych Wychowanków)

1935-03-06 (Do Dobrodziejek i Dobrodziejów Małego Kottolenga Genueńskiego)

1935-03-19 (Do Zakonników i Zakonnic Małego Dzieła, do drogich Przyjaciół…)

1935-03-19 (Do Zakonników i Zakonnic Małego Dzieła, do drogich Przyjaciół…)

1940-03-06 (Do drogich Kleryków – Alumnów Filozoficznego Instytutu św. Tomasza)